Wycieczka do Międzyzdrojów może być jedną z najciekawszych przygód krajoznawczych, jakie oferuje nam okolica. Po prawej stronie Świny bowiem ścierają się w jednym miejscu nowoczesność z historią, przemysł z przyrodą i surowe militarne budownictwo z wysmakowaną architekturą. Od prawobrzeżnej przystani promów „Bielik” koło stacji PKP ruszamy na lewo i przez przejazd kolejowy, ścieżką rowerową wzdłuż ul. Barlickiego, trzymając się od tej chwili zielonych znaków rowerowego szlaku „R-10”.
STACJA KOLEJOWA
Otwarcie w czerwcu 1900 roku stacji kolejowej „Ostswine” (dziś „Warszów”) było uwieńczeniem trwającej niemal 10 lat budowy połączenia kolejowego pomiędzy Szczecinem a wyspą Wolin. Linia ta przyczyniła się do boomu turystycznego i budowlanego na wyspie, który trwał do wybuchu I wojny światowej. Razem ze szlakiem R-10 skręcamy w lewo na brukowany odcinek ul. Barlickiego, który po kilkuset metrach – za przejazdem kolejowym – zamienia się w asfalt. Kilometr dalej wyjeżdżamy z miasta wzdłuż torów kolejowych. Na przejeździe kolejowym ze szlabanem skręcamy w lewo, i wjeżdżamy zakrętem na długi, prosty odcinek betonowej szosy Ku Morzu. Po lewej olbrzymi plac budowy.
GAZOPORT
Inwestycja szacowana na ponad 4 mld zł przerasta wszystko, co kiedykolwiek zbudowano na wyspach. Powstaną tu dwa monstrualne zbiorniki skroplonego gazu budowane (o pojemności 160 tys. m3 każdy). Napełniane będą gazem przetaczanym przez rurociąg ciągnący się wzdłuż szosy, aż do niemal 3-kilometrowego falochronu, przy którym będą cumować potężne, nowoczesne zbiornikowce. Nie dojeżdżając do końca szosy po prawej mijamy odnogę szlaku R-10, prowadzącą leśną drogą na wschód. Zanim podążymy nią w stronę Międzyzdrojów, w zależności od zapasu sił możemy wydłużyć wycieczkę o dodatkowe 5 km, by obejrzeć największe atrakcje turystyczne prawobrzeżnego Świnoujścia – latarnię morską i Fort Gerharda. Żeby tam dotrzeć, odnogą szlaku R-10 dojeżdżamy do ronda i zmierzamy na zachód. Po drodze mijamy bunkry dawnej „Baterii plażowej”.
BATERIA „STRAND”
Baterię czterech dalekosiężnych dział kalibru 150 mm zbudowano niedługo przed I wojną światową, w obawie przed desantem morskim wojsk Ententy. Na niewielkim bunkrze po drugiej stronie drogi zainstalowana była pancerna kopuła dalmierza, który służył do namierzania celów dla dział. Kilkadziesiąt metrów dalej trasa (i szlak R-10) skręca w stronę latarni i Fortu Gerharda. FORT GERHARDA
Zbudowany w II połowie XIX w, razem z Fortem Zachodnim szachował wejście do portu. Słynie z inscenizowanego zwiedzania w formie „szkolenia” pod okiem umundurowanego oficera armii pruskiej, wieńczonego za każdym razem wystrzałem z fortecznej armaty. Ale na prawdziwych pasjonatów militariów czeka tu szczególny rarytas: Muzeum Obrony Wybrzeża z bogatą kolekcją eksponatów militarnych od początków XIX w aż po czasy „zimnej wojny”.
LATARNIA MORSKA
Najwyższa nad Bałtykiem, mierzy aż 64,8 metrów (licząc od podstawy). W momencie oddania do użytku w 1857 r. uchodziła za jedno z rekordowych osiągnięć światowej techniki. Za wspaniały widok, jaki czeka na szczycie, trzeba zapłacić nie tylko biletem, ale i pewnym wysiłkiem fizycznym: wejście na samą górę wymaga pokonania 308 stopni krętymi i stromymi schodami. Wracamy tą samą drogą, do szlaku R-10 i betonowej drogi, do prostego odcinka w głąb lądu. Kilkaset metrów za rondem w las odchodzi droga, w którą odbija także szlak R-10. Pamiętajmy że wycieczka do Międzyzdrojów będzie nas kosztować jeszcze co najmniej 20 km drogi w obie strony. Jeśli stać nas na tyle, skręcamy w las i następne 2 km jedziemy średnio utwardzoną drogą gruntową. Po 1,5 km po południowej stronie szlaku, odchodzi pod górkę brukowana droga prowadząca do tzw. „Dzwonu”.
”DZWON”
Monumentalny bunkier powstał w czasie II wojny światowej, jako wieża kierowania ogniem potężnych dział baterii nadbrzeżnej „Göben”, oddalonej stąd o ponad kilometr na południe. Po nadbudowaniu metalowego zwieńczenia służy leśnikom do obserwacji przeciwpożarowej. Możliwość zwiedzania po uzgodnieniu telefonicznym. Po ok. 8 km jazdy szlak wjeżdża w buczynowy las na wzgórzach blisko morza, chwilę potem mijamy pierwsze wejście na plażę i wjeżdżamy na trakt z betonowych płyt, mijając co jakiś czas po lewej bunkry. To bateria zaporowa typu „Sperrbatterie”. Wkrótce po prawej mijamy pierwsze, schowane w lesie ośrodki wypoczynkowe, a także okazałe, nowe osiedle apartamentowe „Aquamarina”. Od centrum Międzyzdrojów dzieli nas stąd jeszcze ok. 1,5 km.
Tekst Marcin Zamorski
Fot. Sławomir Ryfczyński
[] Najnowsze komentarze
| Titel | Autor | Data |
|---|---|---|
| Polenmarkt | Anonim | 20 maj 2012 - 17:23 |
| "Polenmarkt" Swinoujscie | Anonim | 19 maj 2012 - 12:09 |
| Bora Dugic | Anonim | 19 maj 2012 - 11:53 |
| D - PL Kurtaxenvergleich | Rollerheinz | 8 maj 2012 - 11:45 |
| kcickboxen | Anonim | 4 maj 2012 - 18:50 |
| Danke | Anonim | 29 kw. 2012 - 23:43 |
[] Najczęściej czytane
|
Dzięki serwisowi mobi.swinoujscie.pl na ekranach telefonów komórkowych można przeglądać bezpośredni obraz z kamer przedstawiających sytuację na świnoujskich przeprawach promowych. Usługa będzie z pewnością bardzo pomocna dla podróżujących. Dostęp do portalu miejskiego w komórce jest bezpłatny. Jedyna opłata związana jest z kosztem połączenia i uzależniona jest od operatora. |
|
Wiosenny numer bezpłatnej „Gazety turystycznej Świnoujście”, który w pierwszych dniach kwietnia dotarł do rąk czytelników jest dostępny w wersji on line. Tradycyjne papierowe wydanie trafiło już do miejscowości turystycznych wysp Uznam i Wolin od Międzywodzia po Peenemuende. Ponieważ przygotowano ją także dla odbiorców niemieckojęzycznych jest szeroko dystrybuowana za zachodnią granicą. 25 tysięczny nakład pierwszego tegorocznego wydania rozchodzi się w mgnieniu oka. |
|
Zaczynamy od zupy myśliwskiej. Gotowana na szynce z dzika. Nie brakuje w niej jarzyn (marchew, seler, por, cebula, ziemniaki). Wszystkich przypraw zdradzić nie możemy. Szef kuchni w tajemnicy jednak podpowiada, że zupa myśliwska bez owocu jałowca nie ma sensu. To on nadaje charakterystyczny leśny posmak. Jest idealny od dziczyzny. Na drugie danie proponujemy polędwicę wieprzową na kurkowej pierzynce. |
|
Około 30 km ścieżek rowerowych tylko w samym Świnoujściu, kolejnych 150 km na wyciągnięcie ręki po niemieckiej stronie granicy, a do tego kilkaset kilometrów oznakowanych szlaków rowerowych w najbliższym regionie – Uznam i Wolin w pełni zasługują na miano rowerowych wysp. Dziś zachęcamy do rowerowej eskapady na południe Uznamu, do dawnej rybackiej osady Kamminke. Wyruszamy na nią ze Sławkiem Putresza, miłośnikiem rowerowych rajdów na orientację. |
Dodaj nową odpowiedź