Nowy apartament Kasi

pirania muzeum

Kasia ma 26 lat i jak na swój wiek jest prawdziwą damą. W Muzeum Rybołówstwa Morskiego zajmuje szczególne miejsce. Lubią ją pracownicy i dzieci, które zawsze tłoczą się przed jej akwarium. Mowa o największej i prawdopodobnie najstarszej piranii w Europie. Niedawno Kasia przeprowadziła się do nowego, większego akwarium. Były obawy, że z powodu stresu pirania nie przeżyje. Ryzyko było na tyle duże, że żadna firma nie chciała się podjąć tego zadania. Na szczęście się udało i dziś Kasia ochoczo pływa w swoim nowym apartamencie.

Więcej pod linkiem: http://www.balticportal.pl/pl/category/swinemuende/sehenswuerdigkeiten/n...

Dodaj nową odpowiedź

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

[] Najnowsze komentarze

Titel Autor Data
unterkunft im haus für urlaub mit dialyseplatz ist es möglich Anonim 28 wrz. 2017 - 21:48
Parkautomaten am Polenmarkt - Betrug durch eigene Bürger Anonim 14 wrz. 2017 - 23:33
Bin auf der Suche nach... Anonim 9 sie. 2017 - 23:15
Beerdigung Florian Voelk - die Email bitte weiterleiten Anonim 30 lp. 2017 - 19:06
Preis Anonim 29 lp. 2017 - 22:10
Kaiser Anonim 29 lp. 2017 - 04:12

[] Najczęściej czytane

koniki polskie.jpg

Turyści nie zobaczą już wyjątkowych koników polskich na wyspie Karsibór. Stado pomagające utrzymać odpowiednie warunki dla lęgów ptaków w rezerwacie „Karsiborska Kępa” zostało wywiezione do innego rezerwatu. To zaskakująca decyzja, która z pewnością zasmuci wielu turystów. Koniki polskie były prawdziwą ozdobą rezerwatu i jedną z największych atrakcji wyspy.

falochron portal.jpg

Istnieją poważne obawy, że Świnoujście może stracić kolejną atrakcję turystyczną. 22 listopada bez żadnych zapowiedzi i informacji przy wejściu na falochron centralny (dawniej wschodni) zamontowano metalową bramę i zamknięto ją na kłódkę. Jak się okazało, zrobiono to na wniosek spółki Polskie LNG. Wszystko po to, aby nikt nie mógł wchodzić na falochron. Powodem tej decyzji są prace związane z wygrodzeniem rozbudowywanej części morskiej terminalu LNG. Tak twierdzi Urząd Morski w Szczecinie.