Mroźnie na budowie tunelu

portal tunel.jpg

Na budowie tunelu między wyspami Uznam i Wolin trwa mrożenie gruntu pod wyjścia ewakuacyjne. To najbardziej skomplikowany proces podczas całej inwestycji. Cała operacja potrwa około pięciu miesięcy. Grunt będzie mrożony roztworem o temperaturze do minus 35° Celsjusza. To duże wyzwanie dla wykonawcy. Wymaga bowiem przebicia się poza obudowę tunelu. Wyjścia ewakuacyjne będą się znajdowały tuż pod jezdnią. W razie awarii, pożaru, czy innych groźnych zdarzeń można się nimi wydostać na zewnątrz tunelu.

- Aby wykonać wykop przewidziano metodę zamrażania gruntu. Ma to zminimalizować ryzyko niestabilności wykopu i zalania wodami gruntowymi. Zamrażanie przeprowadza się przez przepuszczanie płynu chłodzącego przez system rur. Schładzany do minus 35 stopni Celsjusza roztwór solanki będzie krążył w zamkniętym systemie rur i przenosił ciepło z gruntu do instalacji, a następnie do atmosfery. Średnia temperatura zamrożonej bryły gruntu dla piasków i gliny to minus 10 stopni, a dla kredy minus 8 - tłumaczy Jacek Król, inżynier z konsorcjum SWECO/Lafrentz, które prowadzi nadzór nad tą inwestycją.

Obecnie trwają przygotowania do montażu systemu rur, którym popłynie solanka. Mrożenie, dzięki któremu temperatura gruntu się obniży, potrwa około 40 dni. Z kolei podtrzymywanie niskiej temperatury w czasie przebijania się przez obudowę tunelu potrwa około 100 dni.

Sporo dzieje się też na wyspie Wolin. Trwa tam demontaż maszyny drążącej. Wielki kret jest czyszczony i rozbierany na części. Intensywne prace prowadzone są również wewnątrz tunelu. Montowana jest stalowa konstrukcja wzmacniająca obudowę tunelu. Po obu stronach wysp trwają uzbrojenia terenu i budowa węzłów i dróg dojazdowych. Łączna długość tunelu i jezdni wynosi 3,2 km. W części podwodnej, w najgłębszym miejscu tunel znajduje się ok. 38 metrów pod poziomem morza.

Fot. SWECO